Nowa cenzura czy granice przyzwoitości? O wolności słowa w internecie
Spór o Akt o usługach Cyfrowych (DSA) pokazuje, że hejt można odróżnić od opinii. Problem w tym, że musiałby to zrobić ktoś, komu wszyscy ufają. Takiego arbitra dziś nie ma.
Spór o Akt o usługach Cyfrowych (DSA) pokazuje, że hejt można odróżnić od opinii. Problem w tym, że musiałby to zrobić ktoś, komu wszyscy ufają. Takiego arbitra dziś nie ma.
Jeśli „tamci” aktywnie zagrażają jakości debaty publicznej, ograniczanie dezinformacji i hejtu jawi się jako rozsądna interwencja. Tak myślą zwolennicy koalicji...
Po ludobójstwie, kiedy byłem w Rwandzie jako reporter, ludzie udawali, że nie wiedzieli, że to było złe. Mówili: „właściwie nie...
Nagrodzony Złotą Palmą i nominowany do Oscara film Jafara Panahiego to nie tylko kolejna odsłona walki o autonomię twórców w...